Chcesz skutecznie trenować? Unikaj błędów!

Chcesz skutecznie trenować? Unikaj błędów! Poznaj zasady Konrada Gacy

Sport i wszelka aktywność fizyczna cieszą się w ostatnich latach rosnącą popularnością. To dobry trend i mam nadzieję, że będzie się utrzymywał przez kolejne dekady. Są tacy, którzy trenują, by pozostać w formie, inni pokonują własne ograniczenia, jeszcze inni… w ćwiczeniach upatrują szansy na redukcję zbędnych kilogramów. Dla tych ostatnich przygotowałem kilka rad treningowych.

Zawsze powtarzam, że aby liczyć na zadowalające efekty, należy podjąć kompleksowe działania. Połączenie diety z treningiem i prawidłową regeneracją przynosi najlepsze rezultaty w redukcji wagi. Tych z Was, którzy już odżywiają się zdrowo i wiedzą, jak zadbać o regenerację organizmu, chciałbym szczególnie ustrzec przed najczęstszymi błędami treningowymi, które mogą spowolnić proces redukcji tkanki tłuszczowej, zupełnie go zatrzymać lub nawet…. przynieść odwrotny skutek.

Im więcej, tym lepiej

Oto najczęściej popełniany błąd. Bardzo łatwo sprawić, aby nasz organizm się „zablokował” na oddawanie tkanki tłuszczowej. Trening zawsze jest dla organizmu pewnego rodzaju „stresem”, dlatego musimy dać mu dobry bodziec w postaci odpowiednio dobranych ćwiczeń. Warto też umiejętnie dozować wysiłek. Rozpoczynając dietę, naprawdę nie warto ćwiczyć zbyt intensywnie, codzienny trening także jest niewskazany. Jeżeli zależy nam na spadku wagi, na początek najlepiej ćwiczyć nie częściej niż 3 razy w tygodniu.

Nasz organizm świetnie spala tkankę podczas treningu tlenowego, czyli tzw. cardio. Może to być szybki spacer, bieganie, pływanie czy wyprawa rowerowa – ważne, aby puls mieścił się w przedziale 60-75% HRmax (220 – wiek = max i z tej liczby wyliczamy wartość procentową). Taki trening powinien trwać przynajmniej 40 minut, maksymalnie do 1 h 20 min. Do dobrego spalania tłuszczu wystarczy właśnie taka średnia intensywność.

Chcesz skutecznie trenować? Unikaj błędów! Poznaj zasady Konrada Gacy

Trening na czczo

Źle dobrana pora treningu też ma wpływ na efekty. Trening na czczo sprawi, że zaczniemy gubić strukturę mięśni. Nastąpi tzw. katabolizm, co oznacza, że zamiast redukować tkankę tłuszczową, zredukujemy mięśnie, które przecież mają nam pomagać w utracie kilogramów.

Lekkie, najlepiej białkowe śniadanie to dla mnie warunek porannego treningu. Może się ono składać na przykład z dwóch białek jaj czy odrobiny białego chudego sera.

Nie powinniśmy także ćwiczyć tuż posiłku, zwłaszcza po obiedzie, który zazwyczaj jest najbardziej obfity. Jeżeli dodatkowo zjedliśmy porcję węglowodanów, np. w postaci kaszy, pieczywa czy owoców, warto odczekać minimum 1,5 godziny przed startem naszych ćwiczeń, aż spadnie poziom insuliny w organizmie.

Niski poziom glikogenu w mięśniach pozwoli na lepszą ich pracę, a przez to efektywniejsze spalanie tkanki tłuszczowej. Dlatego też polecam wieczorne treningi, kiedy nie jemy już węglowodanów.

Życzę Państwu dobrych i skutecznych treningów! Aby osiągać najlepsze rezultaty, należy łączyć prawidłowy trening z właściwym odżywianiem.